
Nezja kacuje.
Już więcej nie będzie pić, obiecuje wam.
A tak poważnie, wiecie jak to jest, być na imbie w piątek, wrócić rano, żeby w sobotę iść na osiemnastkę znajomej, wrócić w niedzielę rano, przespać się dwie godziny, żeby zostać obudzonym przez okres, argh! Świat jest przeciwko mnie. Jakim cudem ja mimo wszystko mam dobre oceny? Coś nade mną czuwa, ale nie, to chyba nie bóg, on już stracił wiarę we mnie. No no, do rzeczy!
Nie wolno pić. Alkohol jest zły, lepiej na$#%$&wiać szablony, o! I z tej okazji mam dla was dwa z EXO, bo fazuję (nie nie, nie w tym znaczeniu, niegrzeczni, hehehe!) na nich ostatnio dosyć grubo. Więc zostawiam was, a sama idę obejrzeć jakiś film disneya i zdrzemnąć się trochę. Eloszki!