Cześć kochani. Już chwilkę mnie tutaj nie było, ale naprawdę nic na to nie poradzę i nie będę wymyślać sobie wymówek. Jest wena, są szablony, nie ma - nie ma i mnie. Poza tym ostatnio jakoś słabo czuję się związana z Pandą. Mam wrażenie, że jestem tutaj na doczepkę i właściwie mogłoby mnie nie być. Nie należę chyba do "pandowej rodzinki" (jeszcze?) :). Jestem dumna z powyższej sygnaturki inspirowanej Zankyou no Terror. Anime godne polecenia, pozostawia rysę na duszy, a ja uwielbiam takie. Poniżej oddaję zamówienia i szablon z pandowych propozycji, całkiem zresztą moim zdaniem udany. Następne moje prace zobaczycie pewnie dopiero na naszych blogowych świętach - przybądźcie tłumnie! ♥