
Witam serdecznie, jak widać, przetrwałam sesję, muszę się tym pochwalić, bo nie w każdym semestrze zalicza się wszystko w pierwszych terminach.
Drugie zamówienie ciężko jest zamówieniem nazwać, bo szablon powędrował na moje bloga, także... no, ten, gdyby ktoś chciał to opcjonalnie mogę udostępnić, walić drzwiami i oknami na maila, na pewno się odezwę.
A, no i ten, nie przyjmuję już zamówień. Być może mi się to kiedyś odwidzi.
